Hasło? Konto? Zarejestruj się!
  • Increase font size
  • Decrease font size
  • Default font size
Czorek-Sport arrow Byłem tu arrow Najpiękniejszy teatr piłkarski świata
Najpiękniejszy teatr piłkarski świata Drukuj Wyślij znajomemu
09.07.2009.
„Camp Nou – stadion marzeń wielu kibiców, FC Barcelona w akcji na żywo u siebie – rzadkość dla wielu Polaków, kibice świętujący podwójną koronę podopiecznych Josepa Guardioli i fiesta na ulicach miasta Gaudiego – bezcenne, a właśnie te trzy rzeczy w jednej stały się udziałem moim i mojej narzeczonej. Wyjazd do Katalonii planowaliśmy już dużo wcześniej organizując wszystko,czyli przelot, bilety na mecz i noclegi przez internet. Podnieceni faktem (bo w momencie wyjazdu wiadomo było, że Barcelona jest już mistrzem Hiszpanii)spełnienia jednego ze swoich pragnień jako kibica, byłem pełen obaw jak to wszystko ogarniemy będąc już na miejscu. Muszę dodać, że moja dziewczyna nigdy wcześniej nie była świadkiem meczu piłkarskiego na żywo i całej otoczki z nim związanej. Było to dla niej jak najbardziej nowe doświadczenie, ale jak mi poźniej powiedziała, to wszystko przeszło jej najśmielsze oczekiwania w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Udaliśmy się więc we środę samochodem do Poznania, gdzie odwiedziliśmy przyjaciół i po noclegu, samolotem odlecieliśmy do Barcelony. Do meczu zostało dwa dni. Resztę czwartku odpoczywaliśmy w hotelu, a w piątek ruszyliśmy na zwiedzanie miasta, obowiązkowo kościół Sagrada Familia i na początek oceanarium Ja osobiście jednak czekałem meczu. Atmosfera panująca w mieście oraz zbliżająca się fiesta powoli mi się udzielały, podczas gdy moja pani zachwycona była urokami miasta. Jeszcze w sobotę 23 maja, w dniu meczu zaliczyliśmy plażę i kąpiel w Morzu Śródziemnym. Emocje związane z wieczorym widowiskiem rosły z minuty na minutę, więc chłodna morska kąpiel była jak najbardziej na miejscu. Na stadion udaliśmy się kilka godzin przed meczem, by w spokoju zasiąść na trybunach, zrobić kilka zdjęć i powoli wdrożyć się w zapowiadający się spektakl. Oczywiście założyłem koszulkę FC Barcelony, bo to z tym klubem utożsamiam się również na co dzień. Nie tylko my z Marzeną (bo tak ma na imię moja wybranka) postanowiliśmy wejść wcześniej na teren stadionu. Tłumy docierające na ulicę Avinguda Aristides Maillol także były zainteresowane wcześniejszym zajęciem swoich miejsc. Na obiekt weszliśmy jeszcze jak było jasno (co widać na zdjęciach), a mecz miał się zacząć o godzinie 21.00. Nasze siedziska były na samej górze, ale nie zmieniało to faktu, że stadion i jego pojemność robiła niesamowite wrażenie. Kto był na tego typu kompleksie doskonale wie, że z zewnątrz nie ma tego efektu wizualnego, co bezpośrednio na trybunach. Oboje byliśmy zachwyceni już w tym momencie, ale wiedzieliśmy, że to dopiero początek przeżyć, które nas  czekały. Stadion wypełniał się z minuty  na minutę i w sumie na trybunach zasiadło 77331 widzów. Czy to dużo? Wybraźmy sobie wszystkich mieszkanców Chełma skupionych w jednym miejscu i w tym samym czasie. Nim na boisku pojawili się piłkarze prowadzona była ostatnia kosmetyka murawy. Z różnych miejsc wąskimi stumieniami jak z fontannay wydobywała się woda. Zapadł zmierzch, zbliżała się godzina 21.00 i już wiedzieliśmy, że wynik tego spotkania Barcelony z Osasuną nie był najważniejszy. O tym świadczył chociażby fakt, że nawet szkoleniowiec i były gracz Dumy Katalonii Josep Guardiola dał w tym meczu szansę młodym graczom takim jak Xavi Torres, Muniesa czy Jeffren, a z różnych przyczyn nie wystąpili Puyol, Henry czy Messi, którzy stanowili o sile Barcy przez większość sezonu. Wspaniale zachowali się zawodnicy z Pampeluny, którzy ustawili się tworząc tunel, przez który przeszli gospodarze, a ich przeciwnicy przywitali ich brawami oddając im w ten sposób cześć i szacunek jako mistrzom La Ligi. Punktualnie o wyznaczonym czasie sędzia Antonio Rubinos Perez  z Madrytu dał znać do rozpoczęcia spotkania przy ogromnym aplauzie zgromadzonych. Fiesta na trybunach rozpoczęła się i mało kto załamał się czy przeklinał, że w 25 minucie Walter Pandiani zdobył jedynego gola w tym meczu, który dał zwycięstwo gościom z Osasuny. To jak kibice Barcelony potrafią się bawić na Camp Nou jest nie do opisania. Chóralne śpiewy „Campeones, campeones…”, powiewające flagi i szaliki, radość na twarzach z przeżywanych chwil, przejawy sympatii dla siebie, to tylko niektóre składowe katalońskiej fiesty. Naprawdę byliśmy dumni, że jesteśmy uczestnikami takiego wydarzenia. Wszyscy czekali jednak świętowania zdobycia mistrzostwa przez samych piłkarzy i działaczy klubu. Wręczenie pucharu odbyło się tuż przy kole środkowym boiska, wystrzeliły armatki, confetti wirowały w powietrzu, a nad Camp Nou świeciły sztuczne ognie, a to wszystko na chwałę wielkiej Barcelony, która za kilka dni miała grać w finale Ligi Mistrzów. Długo jeszcze nie wychodziliśmy ze stadionu myśląc, że to był sen, ale te tysiące rozentuzjazmowanych fanów uświadamiało nam, że to wszystko dzieje się w rzeczywistości, rzeczywistości jakiej  doświadczyć życzymy wszyskim internautom odwiedzającym CZOREK-SPORT i wszystkim kibicom w ogóle."

                                                                             Sławek Szymczak 





           
Dodaj do Ulubionych (55) | Zacytuj ten artykuł na twojej stronie | Odsłon: 885

  Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł
Komentarz RSS

Napisz Komentarz
  • Proszę utrzymaj temat wiadomości związany z przedmiotem artykułu.
  • Osobiste słowne ataki będą usunięte.
  • Proszę nie używaj komentarzy, by reklamować swoją witrynę. Taki materiał będzie usunięty.
  • Upewnij się zanim klikniesz przycisk 'Wyślij', że widzisz poprawny kod zabezpieczeń chroniący naszą witrynę przed spamem. Jeśli nie, kliknij *Odśwież Stronę* w twojrej przeglądarce.
  • Jeśli nie możesz przesłać zawartości prawdopodobnie wpisano zły kod bezpieczeństwa.
Imię:
E-mail
WWW
Tytuł:
BBCode:Web AddressEmail AddressBold TextItalic TextUnderlined TextQuoteCodeOpen ListList ItemClose List
Komentarz:



Kod:* Code
Powiadom mnie o komenatrzach

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Reklama

MSConnect

Kalendarz imprez


 więcej....

Aktualności


                                                                                                                                                                                                                                              Więcej... 

 

Imieniny, urodziny

Więcej...