|
|
| |
| |
|
|
03.12.2007. |
|
Tomasz Wieczorek: Cześć Boły, bo taki pseudonim towarzyszył Ci przez lata gry w Chełmie, a teraz? Artur Bożyk: Ostatnio w Izraelu byłem "Budzikiem", ponieważ Izraelczycy, czyli Arabowie i Żydzi, tak radzili sobie z moim nazwiskiem. "Bołego" pamiętał z Chełma trener Wiater i "przeszczepił" w środowisko łęczyńskie, gdy był tam trenerem. Najbardziej oswoiłem się z "Artim" z długiego czasu reprezentowania Hetmana Zamość. Były i inne ;Bożol, Cybi, Boban... Namnożyło się tych postaci ... :-)Pominę propozycje jakie czasami kierowali kibice drużyn przeciwnych,gdy grałem na wyjeździe... :-)
Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł | Dodaj do Ulubionych (101) | Zacytuj ten artykuł na twojej stronie | Odsłon: 1049 |
|
Czytaj całość
|
|
|